Polityka wykorzystywania plików Cookies:
Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych. Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.
Nowe
08 marca 2017
06 marca 2017
03 lutego 2017
23 stycznia 2017
Podskórny Poznań

...a kraj był...

19 stycznia 2017
Odpowiedź Maciejewskiej i Urbańskiemu
Izabela Kowalczyk
wtorek, 08 lipca 2014
 Otwarta Akademia  polemiki

W odpowiedzi na tekst Gośki Maciejewskiej i Jarosława Urbańskiego „Nie ma poszanowania praw obywatelskich, bez poszanowania praw socjalnych”.

Droga Gośko i Drogi Jarku,

przeczytałam Wasz poruszający tekst będący odpowiedzią na Manifest Otwartej Akademii, a zarazem polemiką z jego treścią i muszę przyznać, że do tej pory nie byłam w tak dziwnej sytuacji, aby powiedzieć swoim polemistom: całkowicie się z Wami zgadzam!

Pozwólcie jednak, że wyjaśnię, czym jest Otwarta Akademia – to grupa poznańskich entuzjastów i entuzjastek związanych z nauką. Zaczęliśmy się spotykać krótko po pamiętnym wykładzie o gender na Uniwersytecie Ekonomicznym w grudniu 2013 roku, na którym doszło do poważnych nadużyć ze strony policji. Wciąż zresztą nie wiem, czy wyjaśniono sprawę paralizatorów i czy policja była tam legalnie (bo statuty wyższych uczelni, w tym UE, podkreślają zachowanie przez nie autonomii, a policja może wejść tylko w bardzo określonych sytuacjach, bodaj na wyraźną prośbę rektora w przypadku UE).

Naszym początkom towarzyszył przede wszystkim szok i niedowierzanie związane z tym, jak bardzo manipuluje się nauką (dewaluując i przedstawiając kompletnie fałszywe tezy o gender). Ale też z tym, że przeciwko jednemu performerowi wysyła się uzbrojonych po zęby policjantów.

Nie ujawniliśmy się wtedy, bo pochłonęły nas dyskusje na temat skandalu ze sprzątaczkami na UAM. Nie byliśmy w tej sprawie zgodni, nadal nie ma zgody co do tego, jak (czy na ile) ważne są kwestie społeczne, ekonomiczne, pracownicze. Część z nas uważa, że najważniejsza w tej chwili jest obrona świeckiego państwa, gdyż mamy do czynienia z nową wojną kulturową; inni, w tym ja, uważamy, że ta wojna kulturowa ma bardzo wyraźne podłoże ekonomiczno-polityczne. Pisałam ostatnio na swoim blogu w kontekście zamieszania wokół „Golgota Picnic”, o tym, jak bardzo ci, którzy określani są jako „ciemnogród”, wykorzystywani są przez siły polityczne gospodarujące ich poczuciem społecznego i ekonomicznego wykluczenia. Ponadto ekonomiczny wyzysk jest czymś, co może łączyć społeczeństwo, natomiast jego antagonizowanie wokół spraw ideologicznych jest czymś najbardziej użytecznym dla wielopoziomowej władzy. Bo takim społeczeństwem łatwiej jest manipulować.

W tym kontekście pojawia się również problem, o którym wspominacie: poparcia dla skrajnej prawicy. I macie rację, to poparcie wyrażane przez ludzi młodych, uczących się, studiujących jest porażką naszych uniwersytetów, jest porażką całego systemu polskiej edukacji, a przede wszystkim jest porażką naszej demokracji.

Jeśli chodzi o sprzątaczki i wyzysk na uniwersytecie, napisaliście coś, co tłumaczyłam moim kolegom. Pozwólcie, że przytoczę fragment Waszego tekstu:
„Uniwersytet przechodzi w ostatnich latach głęboką, neoliberalną restrukturyzację. I nie chodzi tu tylko o outsourcing prac porządkowo-technicznych, czego boleśnie doświadczyły i przeciwko czemu protestowały sprzątaczki na UAM, ale chodzi też o szereg innych, kroczących zmian podważających autonomię naukowców i naukowczyń, i ograbiających ich z zabezpieczeń socjalnych, które do tej pory mieli. Wyzysk na uniwersytecie ma dużo szerszy zasięg niż tylko sprzątanie, a akademicy to przecież także pracownicy. Parametryzacja pracy, która dyscyplinuje i kontroluje, a także zniewala wyobraźnię; nadmiar dydaktyki, który nie pozwala prowadzić badań naukowych; niskie płace; brak etatów i śmieciowe umowy dla adiunktów; ubożenie i przepracowanie studentów i studentek oraz doktorantów i doktorantek – czy nie są to kwestie, o które (obok swobody myśli) powinna także walczyć Otwarta Akademia? Brak wyrazów solidarności większości środowiska akademickiego UAM z okradzionymi z pensji sprzątaczkami pokazuje nie tylko niezrozumienie położenia pracownic porządkowo-technicznych, ale także zupełne niezrozumienie własnego położenia. Dumping warunków pracy, zatrudnienia i płac rozpoczyna się bowiem zwykle od pracowników położonych najniżej w hierarchii danego zakładu pracy i ciągnie w dół wszystkie „wyżej położone” stanowiska – co jest świadomą strategią pracodawców nastawioną na obniżanie kosztów pracy”.

Dokładnie tak! Jestem przekonana, że ten proces postępuje bardzo szybko, a uniwersytety zmieniają się powoli w neoliberalne korporacje. I nie mam wątpliwości, że ten temat będzie wielokrotnie powracał w debatach Otwartej Akademii.

Chcę jednak zwrócić uwagę, że niezgoda w ramach Otwartej Akademii jest naszą zaletą, nie jesteśmy i nie chcemy być jednomyślni i jednomyślne. Nie jesteśmy AKO, jesteśmy strukturą otwartą, zwłaszcza na problemy, które należy przemyśleć. Dlatego bardzo żałuję, że postanowiliście nie poprzeć naszej inicjatywy, zamiast przyłączyć się do nas i walczyć z „półśrodkami”, o których piszecie!

 

Komentarze 

 
0 #1 jacek placek 2014-07-14 11:17
wydaje sie, ze fanatyzm religijny i fanatyzm społeczny ma to samo podłoze i identycznie zamyka fanatyków na jakakolwiek dyskusję.jednym wszystko kojarzy się z religia inni wszystko rozpatryują przez pryzmat społecznych uwarunkowan. i jedni i drudzy nie pojma nigdy na czym polega otwartosc.nie moga sobie zanleźć miejsca w otwartej akademii, bo sami sa zamknieci.szkoda.
Cytować
 
 
0 #2 Edward 2014-07-15 09:37
Sam jestes zamkniety. Jak rozumiem trzeba się skupic na dobrym samopoczuciu. Swoim. Jestem oczytany, wiem o swiecie duzo, do kosciola nie chodze ale do teatru ale. Problem polega kolego placek na tym że nie wszytkich na to stac. Robia na ten syf, byś mial tansza kulture (z podatkow), bys sie rozwijal. Wiec jak sie rozwinales to weź odrobine odpowiedzialnos ci za cos wiecej niz swoje jescze lepsze samopoczucie. Inaczej ludzie ktorych powinienes bronic pojda np. do kosciola, a tam dowiedza sie jaki jest swiat.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama




e.CzasKultury.pl

Polityka wykorzystywania plików Cookies, POLITYKA PRYWATNOŚCI:

Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych.
Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe.
Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.

×