Polityka wykorzystywania plików Cookies:
Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych. Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.
Nowe
08 marca 2017
06 marca 2017
03 lutego 2017
23 stycznia 2017
Podskórny Poznań

...a kraj był...

19 stycznia 2017
Socjoestetyka w rozmowie i w praktyce
Marek Wasilewski
środa, 30 listopada 2016
 Literatura  Sztuki wizualne

Na okładce wywiadu rzeki z Krzysztofem Wodiczką zamieszczono zdjęcie wehikułu dla bezdomnych na tle pozłacanej bramy wejściowej do Trump Tower w Nowym Jorku. Trudno o bardziej profetyczny gest, biorąc pod uwagę, że okładka zaprojektowana została co najmniej pół roku przed wyborami prezydenckimi w USA. Fotografia ta jest niezwykle interesująca nie tylko z tego powodu. Jak w soczewce bowiem skupia ona najważniejsze idee sztuki Wodiczki, która opiera się na napięciu pomiędzy nierównościami społecznymi, przestrzenią publiczna i designem. Tłem zdjęcia jest będąca uosobieniem władzy i wielkich pieniędzy, wypełniająca całą przestrzeń szklana Trump Tower. W tak zdefiniowanej przestrzeni publicznej poruszają się jak na scenie aktorzy: obojętna na wszystko, idąca w swoją stronę przedstawicielka klasy średniej, wkraczający w centrum kadru, pchający wózek bezdomny i idący kilka kroków z tyłu obserwator. Na wszystko to spogląda zza szyby wyprężony na baczność ciemnoskóry portier, o którym wiemy, że mógłby równie dobrze być po drugiej stronie bramy i pchać wózek razem z bezdomnym.

Rozmowy z Wodiczką nagrane zostały w ciągu ostatnich trzech lat podczas częstych pobytów artysty w Warszawie. Przeprowadził je Adam Ostolski, socjolog, członek partii Zielonych, tłumacz tekstów Giorgia Agambena, Juliena Bendy, Seyli Benhabib, Judith Butler i Donny Haraway. Z artystą łączy go zainteresowanie badawcze zjawiskiem traumy i pamięci publicznej. Jest to więc rozmowa zaangażowanego społecznie artysty z zaangażowanym społecznie naukowcem i humanistą. W tej relacji zwyczajowe role pomiędzy przedstawicielami nauki i kultury odmieniają się, bowiem to nie naukowiec udziela odpowiedzi artyście, lecz artysta poprzez swoje doświadczenie praktyczne staje się ekspertem, który proponuje konkretne rozwiązania omawianych kwestii. Wodiczko jest w chwili obecnej jednym z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystów. Jest autorem wielu bardzo znanych realizacji, między innymi projekcji w Hiroshimie (1999) czy słynnej projekcji na ambasadzie RPA w Londynie (1985). W 1995 roku reprezentował Polskę na Biennale w Wenecji. Wykładał na MIT, a obecnie jest pracownikiem Harvard Graduate School of Design w Stanach Zjednoczonych. Jednym z najnowszych projektów Wodiczki jest utopijna koncepcja Instytutu Zapobiegania Wojnom i Rozbrajania Kultury zaprojektowana dla Łuku Tryumfalnego w Paryżu oraz dla placu Piłsudskiego w Warszawie. Ten ostatni, zaprojektowany wraz z Jarosławem Kozakiewiczem, prezentowany jest obecnie w Zachęcie.

Wodiczko to niezwykle interesujący przykładem kosmopolity, który jest patriotą. Nie wiem, czy jakikolwiek inny współczesny artysta w Polsce tak chętnie przywoływałby postaci Mickiewicza i Kościuszki jako aktualne wzory do przemyślenia i naśladowania w kontekście kreowania pozytywnych wizji dla Europy i świata. Niezwykle ważną postacią przywoływaną w tej książce jest Józef Rotblat, całkowicie w Polsce zapomniany fizyk, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, który w 1995 roku razem z ruchem Pugwash otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Rotbalt, jako jedyny uczestnik projektu Manhattan, w 1944 roku wycofał się z badań nad konstrukcją bomby atomowej, przewidując przyszłe zagrożenie, które jej istnienie będzie powodowało. Dał w ten sposób przykład cywilnej odwagi i odpowiedzialności.

Krzysztof Wodiczko jest twórcą, którego postawa i zaangażowanie polityczne jest głęboko przemyślane, przeżyte i zastosowane. Dlatego warto dowiedzieć się, kim jest i jakie są jego doświadczenia biograficzne. Warto zapytać: z jakim bagażem doświadczeń do nas przychodzi? „Socjoestetyka” jest połączeniem wątku biograficznego z wykładnią poglądów społecznych i estetycznych. Odczytywanie twórczości Wodiczki jest z pewnością pełniejsze, jeśli dowiemy się, kim byli rodzice artysty i jak przebiegała jego edukacja, gdzie pracował, jakie były jego losy na emigracji. Książka analizuje anatomię poszczególnych projektów Wodiczki oraz ewolucje jego praktyki artystycznej: od obiektów i projekcji, poprzez działania w kontekście architektury, aż do skomplikowanych interaktywnych projekcji z udziałem aktorów społecznych, takich jak bezdomni, emigranci lub weterani wojenni. Zagadnienie projektowania odgrywa bardzo ważną rolę w myśleniu artysty. Wodiczko jest projektantem wykształconym na Wydziale Projektowania Przemysłowego ASP w Warszawie. Przez pewien czas był pracownikiem w Zjednoczeniu Przemysłu Elektronicznego, a później Państwowych Zakładów Optycznych, gdzie zajmował się praktycznymi wdrożeniami do przemysłu. Jego projekcje polityczne wynikały z unikalnego na Zachodzie doświadczenia człowieka znającego obydwie strony zimnej wojny. Jego praca z bezdomnymi i wykluczonymi ma korzenie w osobistych doświadczeniach emigranta walczącego o codzienny byt.

Dystans Ostolskiego wobec świata sztuki sprawia, że rozmowa nie jest nadmiernie hermetyczna i nie zagłębia się w niewątpliwie fascynujące, ale przeznaczone dla ograniczonej liczby odbiorców meandry współczesnego art worldu. Zamiast tego możemy przeczytać opowieść o artyście, który w aktywny sposób stara się reagować na otaczający go świat. Wodiczko przede wszystkim pokazuje, że sztuka, kultura nie powstaje sama dla siebie, że jest organicznie powiązana z życiem i dramatami, które się w nim odbywają, pokazuje, że artysta nie jest wyizolowaną na specjalnych prawach ze społeczności indywidualnością, ale jest lub powinien być tej społeczności pełnoprawnym obywatelem.


Krzysztof Wodiczko „Socjoestetyka”
rozmawia Adam Ostolski
Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Warszawa 2016

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama




e.CzasKultury.pl

Polityka wykorzystywania plików Cookies, POLITYKA PRYWATNOŚCI:

Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych.
Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe.
Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.

×