Polityka wykorzystywania plików Cookies:
Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych. Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.
Nowe
08 marca 2017
06 marca 2017
03 lutego 2017
23 stycznia 2017
Podskórny Poznań

...a kraj był...

19 stycznia 2017
Rozmowy manipulowane
Michał Piepiórka
poniedziałek, 15 września 2014
 Film

Film ze swojej natury manipuluje widzami. Reżyser i montażysta posiadają kompletną władzę nad tym, co zostanie pokazane – takim stwierdzeniem rozpoczyna się najnowszy film Michela Gondry’ego „Czy Noam Chomsky jest wysoki czy szczęśliwy?”. Słowa te w ustach wielkiego „kłamcy” współczesnego kina – reżysera kojarzonego z filmami zanurzonymi w fantastyczności, nieprawdopodobieństwie i nieskrępowanej wyobraźni – brzmią osobliwie. Prawdomówność i autorefleksję wymusił niejako bohater filmu, Noam Chomsky – światowej sławy amerykański lingwista, ale także polityczny aktywista i tropiciel medialnych manipulacji. Gondry postanowił swój dokument zamienić w animację, która wciąż pozostaje jednak osobistą interpretacją słów profesora.

Trudno znaleźć inny film dokumentalny, będący festiwalowym przebojem pokazywanym na całym świecie i dystrybuowanym w wielu krajach, którego oś tworzy rozmowa dwóch osób, i to na nieszczególnie sensacyjne i łatwe tematy. Chomsky odegrał w tym przedsięwzięciu rolę sędziwego mędrca – „największego żyjącego umysłu”, jak lubi o nim mówić Gondry. Reżyser natomiast wcielił się w postać magika – cudotwórcy potrafiącego przemienić skomplikowane rozważania profesora na temat lingwistyki w kolorowe, animowane obrazki. Obaj wywiązali się ze swoich zadań znakomicie: Chomsky opowiada o gramatyce generatywnej, a Gondry tłumaczy to na bardziej przystępny język.

Jeżeli jednak projekt ten miałby się ograniczyć jedynie do zarejestrowania rozmowy z ciekawym człowiekiem, nie byłby niczym więcej niż kolejnym filmem oświatowym, wygodną pomocą edukacyjną urozmaicającą szkolne lekcje. Są momenty, w których film niebezpiecznie zbliża się do tej poetyki, zwłaszcza gdy Chomsky zbyt długo opowiada o zawiłościach języka, spekuluje na temat jego pochodzenia czy stara się dać satysfakcjonującą odpowiedź na pytanie, w jaki sposób dzieci przyswajają mowę. Na szczęście chwil, w których możemy się poczuć jak na uniwersyteckim wykładzie, jest niewiele, a powodów, dla których nie ziewamy na filmie o strukturach ludzkiego języka jest co najmniej kilka.

Pierwszym z nich jest postać samego bohatera. Chomsky to tylko nieco mniej przebojowy odpowiednik Slavoja Žižka. Podobnie jak słoweński filozof, w pełni zasłużył na miano naukowej gwiazdy, po którą upomniała się również popkultura. Dlatego tak łatwo było uwierzyć w fałszywą informację, która ostatnio podbiła internet, głoszącą, że Chomsky dołączy do jury amerykańskiej edycji programu „X Factor”. Większość z jego „fanów” zapewne nie ma pojęcia, czym jest gramatyka generatywna albo hierarchia Chomsky’ego, znacznie lepiej kojarzą go z niezwykle ostrych politycznych wypowiedzi. Chomsky znany jest ze swoich lewicowych poglądów, których nie boi się publicznie głosić, narażając się niejednokrotnie politykom. Najciekawszymi momentami rozmowy Gondry’ego z profesorem były właśnie te, w których porzucał naukowe dywagacje oraz zdradzał się z własnymi przekonaniami. Często jego osobiste doświadczenia okazywały się mocno zespojone z głoszonymi tezami. Tak było w wypadku wspomnień o prześladowaniach ze względu na żydowskie pochodzenie, z którymi musiał się zmierzyć w dzieciństwie.

Kolejnym powodem sukcesu tego ryzykownego przedsięwzięcia jest osoba reżysera. W rozmowie z Chomskym odegrał on rolę nieszczególnie bystrego, ale dociekliwego ucznia. Dzięki pytaniom Gondry’ego możemy lepiej i dogłębniej zrozumieć, co Chomsky ma na myśli, mówiąc na przykład o kognitywnym kontinuum. Poprzez użycie animacji, która momentami do złudzenia przypomina non-camerowe filmy Juliana Antonisza (swoją drogą, również często utrzymane w estetyce filmu oświatowego), nie tylko urozmaica warstwę wizualną, ale również ułatwia zrozumienie filozoficznych zawiłości. Wyobrażam sobie ten film zrobiony konwencjonalnie, stabilną kamerą obserwującą Chomsky’ego, z przebitkami na jego zdjęcia z dzieciństwa i home video – i wiem, że nie chciałbym go oglądać. Dzięki animacji niepozorny starszy pan w zgrzebnym sweterku nabiera atrakcyjności. Jest to jednak pewna manipulacja, której dopuścił się Gondry – podał nam w lekkostrawnej formie coś, co domaga się wytężonego namysłu i czego nie da się zamknąć w półtoragodzinnym filmie.

Choć „Czy Noam Chomsky jest wysoki czy szczęśliwy?” o wielkim, współczesnym umyśle, można nazwać wizualną perełką, którą ogląda się bardzo dobrze, nie da się uciec od wrażenia, że film nie jest niczym więcej niż niezwykle pomysłowo i znakomicie zrealizowanym filmem popularnonaukowym. Zbyt często podczas seansu przypominał mi się, znakomity skądinąd, program profesora Leszka Kołakowskiego „O co pytają nas wielcy filozofowie?”. Z drugiej strony, to chyba dobrze, jeżeli tak znakomici reżyserzy potrafią w nietuzinkowy sposób opowiadać o językoznawstwie, a ludzie chcą go oglądać.


„Czy Noam Chomsky jest wysoki czy szczęśliwy?”
reż. Michel Gondry
premiera: 5.09.2014

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama




e.CzasKultury.pl

Polityka wykorzystywania plików Cookies, POLITYKA PRYWATNOŚCI:

Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych.
Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe.
Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.

×